Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
27 postów 77 komentarzy

Głowa rodziny -kto nią jest?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dylematy Chrześcijanina w obecnym świecie. W nawiązaniu do : 1. Listu do Efezjan - "Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom — we wszystkim." (5, 24).

2. List do Tymoteusza - "Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem — Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci" (2, 12n)

Od powstania feminizmu przechodzimy ciągłą zmianę w układzie małżeństwa. Stawiając małżonków w sytuacjach do których nie są przygotowani. Gdzie już nie mamy do czynienia z podążaniem za mężem, ale poświęceniem swojego życia/bytu dla męża lub dla żony. Przykład z życia. Ona ma pracę w Polsce dobrze płatną i można powiedzieć, że zrobiła karierę. On w Polsce miał problemy z pracą. Wyjechał na zachód tam znalazł pracę w swoim zawodzie. Pracę którą kocha. Po kilku latach dochodzi do kryzysu w ich małżeństwie. Ona wzywa go do powrotu do kraju by był z nią i tworzył prawdziwe małżeństwo. Gdyż ma obawy, że on znalazł sobie inną kobietę. Tak dużo w gazetach i innych mediach pisze się o rozwodach (nawet w „M jak miłość”). On popada w rozpacza. Pyta się sam siebie o co jej chodzi. Przecież dzięki jego pracy ona mam nowy samochód na kredyt. Przez to on musi zostać zagranicą następne 5 lat. Podejmuje decyzje na podstawie Listu do Efezjan i każe swoje żonie przyjechać do siebie i żyć skromnie, ale razem. Ale ona nie zna języka i będzie miała problem znaleźć pracę w tym kraju w którym on jest. Już nie wspominając o utracie swoje pozycji społecznej, więc ona odmawia. Tak o to powstał dylemat – Kto powinien podążyć za kim w tym małżeństwie?

Mam okres w życiu mojego pokolenia w którym kobiety robią lepsze kariery i więcej zarabiają od mężczyzn. Kończy się to tragedią dla rodziny jako takiej. Widziałem i słyszałem jak małżeństwa się rozpadały. Gdyż ona wybrał pracę na zachodzie bo lepiej płatna (głównie zawody związane z medycyną). On rzucał swoje zajęcie i był nikim na tej emigracji lub zostawał w kraju. Kobiety z mojego pokolenia z lat 70-siątych i wcześniejsze. Mają wpojone, że mężczyzna ma zapewnić utrzymanie rodziny. Zaś wszystko idzie w kierunku odwrotnym. Kobiety przeżywają dysonans poznawczy i nie potrafią się z nim pogodzić lub odnaleźć. Nie potrafią się dzielić z mężczyznami tym co wypracowały ze swojej pracy. Gdyż wpojono im, że mężczyzna to świnia. A jak nie zarabia wystarczająco na rodzinę to staje się synkiem a nie mężem. Sam obserwuje takie małżeństwo od 10 lat. On opiekuje się dziećmi i łapie chałtury, zaś Ona robi karierę. Ale zawsze jakoś jest tak w ich małżeństwie, że jak ona postawi na swoim kończy się to mało tragedią dla jej rodziny. On wszystko robi by wrócił stan normalny po takim zdarzeniu. Rezygnuje z możliwości polepszenia swoje sytuacji zawodowej na rzecz opieki nad dziećmi. Ale i tak jest szmatą w oczach swojej żony. W końcu trafił do psychologa i usłyszał, że musi dobitniej stawiać na swoim. Przyszedł do mnie i mówi. - „Jestem człowiek kulturalnym i rozmawiam swoją żoną tak by nie okazywać braku szacunku do niej. Zaś się obecnie okazuje, że mam nia nią krzyczeć by zrozumiała, że robi źle. A jak to nie pomoże to może mam ją walnąć w twarz by do niej dotarło? Zaraz feministki mnie oskarżą o znęcanie się nad kobietą. Parzcież wszędzie się słyszy jak to kobiety są bite. Jakoś cicho sza o znęcaniu się psychicznym nad mężem lub w tym naciskom manipulacyjnym na niego mężami. Nikt nie zauważa, że agresja męska (siłowa) jest odpowiedzią na tą agresje psychiczną kobiety”. Chłop wziął się w garść i wykorzystując nadarzającą się sytuacje przekierowuje swoje siły na zarabianie pieniędzy. Czyli zaczął jak swoja małżonka myśleć o swoje karierze zawodowej a dzieci zostawił małżonce. Pracuje po 10 godzin dziennie i zarabia średnie wynagrodzenie na dane województwo. Po roku przychodzi do niego żona i mówi tak - „ Zrezygnuj z pracy bo ja nie daje sobie rady z dziećmi, poza tym ja więcej zarobie. Z twoje pensji nie da się utrzymać rodziny. Już nie wspomnę o koszcie opiekunki do dzieci”. No i dylemat - Czy ja jako mąż mam iść za żoną? Myślałem, że jestem głową rodziny bo jestem mężczyzną. Zaś okazuje się, że głową rodziny jest ten, kto więcej zarabia. Czyli pieniądz daje władze nad rodziną? A może rodziną rządzi osobnik bardziej agresywnym. Ale wtedy - czy nam nie jest bliżej do stada zwierząt?

Tak ja widziałem na zachodzie małżeństwa podobne. Ona robiła karierę on szukał swojego miejsca na ziemi. Ona agresywna jak wściekła pirania, zaś on z dzieckiem potulny i kochający.

Czy tak mają wyglądać przyszłe rodziny? Zaś ja jadę do pracy i patrze na te kobiety na  przystankach jadące do pracy. Prawie każda ma minę jakby co przed chwilą zjadła cytrynę. Czy tak są nieszczęśliwe?

Gdzie się zapędził nasz świat? Tak nas zmanipulowano i wyszkolono w szkole, że pieniądz jest naszym królem nawet w miłości i małżeństwie. Nawet mogę posunąć się do stwierdzenia, że małżeństwo się stało pierwszą liną frontu wykazaniu, że kobieta jest lepsza we wszystkim od faceta. Nie da się w tym świecie zrobić tak by oboje robiło karierę. Zawsze ktoś musi się poświęcić swoją karierę by utrzymać w kupie rodzinę. Wyznacznikiem kto ma się poświęcić są dochody danego współmałżonka. W końcowym rozrachunku kobieta nigdy nie doceni tego, że mężczyzna został z rodziną, ale mniej za to zarabia. Zawsze będzie miała pretensje, że za mało zarabia lub za mało czasu poświęca rodzinie. Zaś obecnie korporacje robią wszystko a za nimi małe firmy, by firma była dla człowieka rodziną zmuszając do pracy po 10 godzin lub więcej dziennie. Nie jest w tym nic dziwnego,  że mężczyźni wybierają pracę niż rodzinę. Z tego względu mamy tyle rozwodów.

Naszymi skarbami nie są dzieci, ale rzeczy i pieniądze za które zdobywamy te rzeczy. Do czasu jak nie stanie się tragedia i dziecko nie zginie. Żadna kobieta nie zauważa jak łatwo jest manipulowana przez media. Wręcz łapczywie kupuje gazety dla kobiet i ogląda seriale przenosząc wartości/zagrożenia z nich do własnego domu. Nie ważne, że są wirtualne. Pozbawiając mężczyzn sił do walki o byt. Zaś obecnie walka o byt staje się coraz trudniejsza. Można szukać kozła ofiarnego i mówić to kobiety nie rozumieją jak świat się zmienił. Nie to faceci są egoistami i praca dla nich jest całym życiem. Obydwoje mogę powiedzieć - "Tego świata nie stworzyłem , ale mi w tym świecie przyszło żyć". Z tą nauką i wiedzą jaką otrzymaliśmy w szkole, w rodzinie i w kościele wchodzimy w dorosłe życie, która nijak ma się do rzeczywistości dnia codziennego. 

Czy to co w Biblii jest zapisane  o małżeństwie jest tylko historią rozwoju społeczeństwa? Czy my już tak daleko jesteśmy od Boga jako małżeństwa?


Na pewno udało się kobietom wpoić/wmówić, że lepiej pomagać pracodawcy niż własnemu mężowi. Gdyż pracodawca płaci co miesiąc i ma się dodatkowe prawa, zaś mąż czasami da a czasami nie i jeszcze kontroluje na co się wydaje pieniądze.

 

 dziennikparafialny.pl/2014/malzenstwa-sakramentalne-i-niesakramentalne-do-jakiej-milosci-zaprasza-nas-chrystus/

https://youtu.be/SNUZq2cktOI

youtu.be/SNUZq2cktOI

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • ----- przed chwilą w TV był program o Chinach tzn.jeden z krajów w Ch.
    -pierwotna kultura ! mężowie są PRZECHODNI ! żądzą kobiety ! . WSZYSCY SĄ SZCZĘŚLIWI ! nie ma zazdrości WSPÓLNOTA ! wszystko poukładane od tysiącleci !!!.

    Mieli szczęście NADJORDAŃSKA DŻUMA NIE DOTARŁA JESZCZE TAM !.

    Ps. okazuje się ,że na świecie gdzie nie dotarła żydoska religia LUDZIE ŻYJĄ wg STARYCH SWOICH ZASAD !. Widocznie TAK !! wyglądały przedchrześcijańskie cywilizacje !.
  • *****
    rodzina jest wynalazkiem , osiągnięciem cywilizacyjnym , które może ulegać przemianom , nawet tak głębokich ,że kiedyś w przyszłości utraci zupełnie znaczenie , tu jeszcze trzeba dodać ,że ci , którym szczególnie zależy na redukcji populacji mogą stosować różne metody zniechęcania ludzi do życia w rodzinie
  • @ninanonimowa 09:13:16
    Pojedź tam i odczuj na własnej skórze ich system społeczny. Nie opieraj swoje opinii na opinii innych i skwarkowych informacjach specjalnie wybranych by Cię zmanipulować. PS fajnie to wyszło napisałaś "żądzą" to słowa pochodzi od słowa "żądza" (inaczej chciejstwo) a nie od słowa "rządzić". W tym znaczeniu - żądzą kobiety jest obecny stan naszej cywilizacji. Nie wiem czy to wyszło Ci podświadomie, czy masz problemy z ortografią. Ale fajne.
  • @Tenbez 11:18:52
    - a nawet jakbym miała problemy z ort. to co ?? / pół roku temu na neonie ,już instalowano program OŚMIESZAJĄCY wg niego nawet żabę pisałam TAK : rzapa :))/.

    CYWILIZACJA istnieje od ho !, ho ! albo i dłużej :)) judeochrześcijaństwo zdążyło ją ZDEGENEROWAĆ DO CNA !! , we wszystkich możliwych dziedzinach i aspektach .

    DOSZLIŚMY DO ŚCIANY !! ociągnięcia ! SUMIENIE CZYSTE BO NIE UŻYWANE . Obsesja sexu jest widoczna w judeochrześcijaństwie ! .

    A tak w ogóle to szkoda czasu -NADCHODZI NOWE i nieuniknione !.
  • @ninanonimowa 12:33:28
    --------mój ulubiony ,mądry portal , zawsze z pomocą :))---

    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/08/ubuntu.html
  • @ninanonimowa 12:38:22
    Piękne. Już od małego nam się wpaja konkurencje w naszej kulturze a nie współpracę. Taka nasza kultura ale chyba od czasów Grecji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031