Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
27 postów 77 komentarzy

Czy to na pewno jest kryzys?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Apel do właścicieli firm, rolników i spłeczności.

 Powstała nowa teoria. Teoria Przepływów w biznesie. Mówi ona, że firma swoimi działaniami dla zwiększania swoje efektywności i elastyczności dąży do stabilizacji przepływów w obszarze działania firmy. Czyli jest odpowiedzialna co i jak przepływa przez nią. Nawet gdy mowa o pieniądzu.

Teoria mówi o trzech przepływy : pieniężny, materiałowy i przepływ informacji.

Tu chciałem poruszyć kwestie przepływu finansowego (pieniężnego) przez firmę i zakłóceń w nim występujących pod nazwą „kryzys”. Wyszło na to, że nie można tego co się dzieje obecnie w gospodarce nazywać kryzysem. To trzeba nazywać realizacją zysku z inwestycji. Szokująca prawda. Poprawne nazywanie tego co się dziej ma dużą siłę w sobie. Z tego względu wmawia się nam, że to kryzys. Ale to nie jedyna rzecz, co nam się od małego dziecka wmawia. Gdyż już na świecie byłaby rewolucja.

Cofnijmy się w czasie. Mamy okres handlu wymiennego. Ja mam coś i szukam kogoś co ma coś co ja potrzebuje, a zarazem jest zainteresowany tym czymś co ja ma. Ale w końcu ktoś doszedł, że nie jest to efektywne. Tak powstał pieniądz, zaś za nim skarbnik i bankier. Fajna rzecz dopóki jest to informacja o wartość naszej pracy, a bankier zajmuje się księgowością. Ale bankier stwierdził, że za mało zarabia, więc wymyślił lichwę. Tak obecnie pieniądz jest produktem, który jest nam dany w użytkowanie czasowe. Bardzo ciekawym produktem. Produktem wytwarzanym przez monopolistę i ze zmienią marżą za jego użytkowanie.
Zaś jeżeli pieniądz jest produktem. Powinien być traktowany przez firmę jak produkt czy materiał.Jeżeli go brak powinien być zastępowany podobnym produktem lub materiałem by dalej firma funkcjonowała. Ale pieniądz ma jeszcze trzy inne niesamowite cechy odróżniające go od materiału, czy produktu. Pierwsza, że za niego trzeba zapłacić też pieniądzem i tylko pieniądzem. Druga, że można wymienić go na wszystko inne. Cóż z materiałem i produktem nie da się tak zrobić. Produkowany jest przez monopolistę, czyli bank. A jego monopol jest chroniony bardzo rygorystycznym prawem.

Teraz dochodzimy do sedna. Dlaczego to nie jest kryzys. Bank wypuszcza na rynek duży zasób gotówki lata 2005-2008. Wszytko rozkwita, a ludzie się cieszą. Zapominając, że za używanie tego pieniądza trzeba będzie zapłacić marżę bankowi pieniądzem którego nie ma na rynku. Gdyż mimo tak dużej ilości jego w obrocie. Nadal jest to ograniczona ilość. Zaś bankowi łatwo go ściągnąć  z powrotem do swoich sejfów. Gdyż prawem zmuszeni jesteśmy korzystać z przelewów w imię walki z brudnym pieniądzem. Nie ważne, czy masz kredyt czy nie. Ta opłata i tak dosięgnie twoją firmę przez twoich klientów. Po okresie zabawy i radości wśród ludzi niższego stanu. Co sam muszę przyznać do tej grupy należę. Przychodzi czas jak w pokerze i pada hasło „Sprawdzam” lub jak w zabawie w Gorące Krzesła i przestaje grać muzyka listopad 2008. To jest czas żniw dla banku. Gdy banki ten bezwartościowy papier zamieniają na prawdziwą wartość ziemie, firmy, ludzką pracę i inne zasoby. Częstokrotnie nie bezpośrednio, ale przez firmy kontrolowane przez siebie.

Ktoś tu stwierdzi, że Banki też bankrutują. Tak zgadza się, ale te banki które kierują tą zabawą czują się świetnie. Już zamieszczałem tu na Nowym Ekranie filmy na temat kryzysu i FED, gdzie dokładnie to opisano. Jak małe banki w USA znikały pomiędzy 1913 a 1929 rokiem. Mimo wszystko podaje link do podobnego filmu.

http://www.youtube.com/watch?v=S1qd-6-tXAo

Większość tych filmów tylko krzyczy „Jest źle i będzie jeszcze gorzej”.

Następna sprawa. Tandem rząd i bank. Źle nazwałem. To jest toksyczne małżeństwo. Bankowi rząd jest potrzebny by bronił jago interesów poprzez tworzone prawo. Rządowi, zaś bank jest potrzebny po to by rząd mógł kontrolować twoje dochody jako podatnika. Łatwo i przyjemnie. Ale to ty za tą księgowość zapłacisz w opłatach bankowych. Ale obecnie rządy krajów tylko działają na interes banków. Jak to ujmę obrazowo. Rządy krajów zajmują się wycinaniem narodów jak sadów jabłoniowych. Zarzynaniem narodów jak kur co znoszą jaka, gdyż produkcja jajek nie wystarcza na pokrycie kosztów funkcjonowania gospodarza i jego małżonki. Zaś małżonka tylko chce więcej. Rząd już nie ma dużo co do powiedzenie w tej kwestii, ale my jako naród mamy.

Mimo tego, że mamy wbite do głów, że pieniądz jest niezastępowalny. Bóg daje ludziom wiedzę i możliwość by mimo tego restrykcyjnego prawa zastępować pieniądz prawem narzucony za który trzeba płacić. Apeluje do każdej osoby która posiada firmę. Niech korzysta z tych rozwiązań. Gdyż nie mówimy tu o większym zysku, ale o tym "czy firma będzie istniała jutro?". Jak w swoje wypowiedzi Theo Paphitis z programu Dragons' Den w BBC, tyczącej przepływów pieniężnych stwierdza "że brak dochodu nie zniszczy firmy tak szybko, jak brak przepływu pieniężnego". Gdy banki realizują swój zysk. Ścigają swój pieniądz do swoich sejfów, a twoja firma traci płynność finansową. Stając się łatwym łupem dla banku. Popyt wytwarzany przez klienta jest równoznaczny do jego zasobu finansowego.  W tym filmie jest mowa o Bitcoin i Funcie Bristolskim.

 Im więcej ludzi, społeczności i firm będzie używać takich rozwiązań. To tym bardziej nasze siły będę rosły w walce z brutalnymi bankami. Jeżeli twoja firma swoimi działaniami zapewni dostęp do środków płatniczych dla twojego klienta. Twoja firma będzie nadal funkcjonować. Mam nadziej, że ten artykuł i to wezwanie nie napisałem za późno. Gdyż widzę, że dużo czasu nie zostało.

Niech Bóg ma was w opiece.
 

KOMENTARZE

  • KRYZYS ...
    Nie wiem, jak ocenić ten artykuł, gdyż pomieszane są w nim kompletne bzdury i bardzo trafna analiza.

    Ocenię więc po kolei:

    1. Już na wstępnie mamy "apel do właścicieli firm, rolników i społeczności". Dlaczego akurat do rolników ???

    2. Korzystanie z Bitcoina i jakiegoś "funta bristolskiego" to skrajna głupota. To są zwykłe piramidy finansowe + element marketingu lojalnościowego (niektóre firmy mogą targetować w grupę bitcoinowców i przyjmować np. 5% zapłaty w bitcoinach, ale to wtedy bardziej przypomina punkty w systemie lojalnościowym, niż walutę)

    W każdym razie absolutnie nie można namawiać ludzi do bitcoina ani do podobnych pomysłów, bo to jest typowe oszustwo na piramidę finansową. Ktoś na końcu zostanie z tryliardem niewymienialnych na nic zapisów w komputerze.

    3. Idea "przepływów" ani nie "powstała" ani nie jest "nowa" ani nie jest "teorią". Jest to OCZYWISTOŚĆ, którą rozumie od tysięcy lat każdy zdrowy umysłowo człowiek ...

    4. Prawdą jest, że "kryzys" to REALIZACJA ZYSKÓW. Wygląda to tak, że pilnujący skarbca w imieniu Narodu okradli go, a gdy społeczna kontrola wykryła, że skarbiec jest pusty, to złodzieje zaczynają krzyczeć "KRYZYS ! KRYZYS !" sugerując tym samym, że jest to coś w rodzaju gradobicie czy inwazji Marsjan, a więc czegoś absolutnie niezależnego od nas, jak pogoda czy trzęsienia ziemi ... I na dodatek ci złodzieje krzyczą, że teraz trzeba ich "dofinansować", żeby zwrócić te braki, bo inaczej "system finansowy upadnie". To już jest skrajna ludobójcza wręcz bezczelność, za którą należałoby ich rozstrzeliwać ...

    5. LICHWA NIE ISTNIEJE. Ale jeżeli uważasz inaczej, to podaj mi DEFINICJĘ LICHWY (dodam tylko, że jeszcze ANI JEDNA OSOBA na Nowym Ekranie nie podała mi definicji lichwy ...)

    6. PIENIĄDZ.

    Piszesz oczywiste BREDNIE. Pieniądz jak najbardziej można traktować jak każde inne dobro.
    Np. pieniądz ma cenę. Przykładowo 1 złotówka kosztuje 1/3 bochenka chleba ...
    Za pieniądz możesz płacić nie tylko pieniądzem, ale dowolnym innym towarem. Np. w sklepie ekspedientka płaci ci za pieniądze majonezem, pietruszką prezerwatywą ...

    7. MONOPOL.
    Problemem jest faktycznie MONOPOL na produkcję pieniądza i z tym się powinno skończyć !
    Choć wystarczyłoby, aby były waluty narodowe - samo to już wymusza konkurencję i to właśnie było powodem wprowadzenia Euro (a tylko SKOŃCZONY DEBIL mógł się podniecać, że nie będzie musiał przeliczać kursów i płacić prowizji - bo to akurat jest NAJMNIEJSZY PROBLEM - są programy komputerowe, karty płatnicze itp.)

    8. PODSUMOWANIE.

    Tak więc należy dążyć do zmian politycznych umożliwiających LIKWIDACJĘ MONOPOLU oraz zachęcania ludzi do lokowanie pieniędzy nie w jakieś idiotyczne wynalazki w rodzaju bitcoina, tylko w coś bardziej realnego (nieruchomości, złoto, diamenty - ale to tylko moje niezobowiązujące propozycje - każdy musi to określić sam dla siebie ...)
  • marco
    całkiem słusznie został zaakcentowany wątek, że współcześnie pieniądz jest głównie produktem i jak na każdym rynku karty rozdaje ten, który posiada monopol na jego kreację i dystrybucję. Zabrakło wg mnie jednego. Że tak gigantyczny wpływ na nas i nasze poczynania ma dlatego, że powstaje jako dług.
  • @marco 09:02:05
    Dziękuję za komentarz. W końcu krytyczny komentarz.

    Odp 1. Proszę sobie odpowiedzieć jakie dobra człowiek potrzebuje najpierw. Samochód nie, może telewizor LCD też nie. Podstawowym dobrem dla człowieka jest żywność, woda i dach nad głową czyli schronienie.
    To są pierwsze dobra które uruchamiają przepływy dóbr pomiędzy ludźmi. Dlatego rolnik.


    Odp 2. Bitcoin to jakiś pomysł. Nie była calem tego artykuł ocena tego pomysłu. Nie chodzi też by używać dane konkretne rozwiązanie. Ale tworzyć systemy, które mogą zastąpić pieniądz, gdy banki blokują przepływ pieniądza. Przedstawiłem przecież też Funt Bristolski .

    Odp 3. To proszę mi wyjaśnić jak to jest taka oczywistość. Wpływ na firmę zaburzenia przepływu materiałowego albo przepływu informacji. Dlaczego ciągle w biznesie jest mowa o procesie. W tej teorii nie chodzi o oczywistą oczywistość, ale o ukierunkowania działań firmy.
    Że jest coś więcej niż cel jako zysk, ale istniej coś jak stabilność przepływów a firma ma na to wpływ i powinna brać odpowiedzialność za to.

    Odp 5. Zgadza się, że obowiązująca obecnie definicja lichwy jest nie adekwatna. Wypadaj ją tu zacytować. Lichwa – forma wyzysku dłużnika przez wierzyciela, charakterystyczna dla niekapitalistycznej i nierozwiniętej kapitalistycznej gospodarki pieniężnej, polegająca na pobieraniu wygórowanych, nadmiernych procentów za pożyczone pieniądze.
    Jak to się ma do kart kredytowych, gdzie widziałem 50% oprocentowania w stosunku rocznym.
    Teraz wróćmy. Nie znam historii w tym obszarze. To co tu przedstawię są moje domysły i konfabulacje.
    Kiedyś przyszedł skarbnik do Pan( króla) i powiedział do niego. Panie masz tak dużo złota (pieniędzy) za to że je komuś pożyczasz i dbasz że ma stała wartość powinieneś dostać zapłatę. W postaci procenta. No tak ale to jest lichwa. O Panie masz prawo ustalania prawa. Ustal, że pewien procent nie jest lichwą, a prawnym obowiązkiem zapłaty za jego użytkowanie i dbanie był jego wartość była stał. Kazanie Jezusa na wzgórzu.

    Odp 6. Zmień społeczność w której żyjesz. Weź tylko swój pieniądz i pojedź na pustynie.
    Spotkaj nomada poproś go o wodę i daj mu w zamian ten pieniądz. Ciekaw czy dostaniesz wodę.
    Pieniądz nie jest dobrem jest informacją o dobrze jakie wytworzyłeś. A to co mówisz zostało wprasowane w twoją głowę. Jest to kawałek panieru w obecnej chwili który nie ma nawet pokrycia w złocie. Jak było do czasów I wojny światowej. Kiedyś mogłeś pójść do baku i powiedzieć, że chcesz go wymienić na złoto tak jak jest nami zapisane.
    „Za pieniądz możesz płacić nie tylko pieniądzem, ale dowolnym innym towarem.” Zgadza się ale nie bankowi. Bank chce od Ciebie pieniędzy. Ewentualnie zapłacisz swoim majątkiem po zaniżonej wartość tego majątku. Czyli Ty zapłaciłeś 100 000 zł, a Bank przychodzi i mówi, że to warte tylko 50 000 zł. Tu chodziło o stosunki z bankiem a nie z drugą firmą.



    Odp 7 i 8. To proponujesz rewolucje. Poleje się krew. Ja wole inne rozwiązania jak wymiennik prawnego pieniądza. Ale w tym problem, że nie tylko ja będę używał tego wymiennika, ale większa grupa osób z danego regionu. By co najmniej obrót podstawowymi dobrami jak żywność był objęty zmienikiem . By ten wymiennik nie opuszczał regionu i był ujemnie oprocentowany.
    Dobra , które proponujesz są zbyt rzadkie by można było je stosować by gospodarka rozwijała się w tempie jak przez ostanie 100 lat.
  • @Tenbez 09:33:29
    Trochę uniknąłeś odpowiadania pisząc nie do końca jasne odpowiedzi ...

    W sumie to najważniejsze jest: co robić (ale konkretne rozwiązania), ale tego jakoś w tych propozycjach nie znajduję.

    A dopiero szczegółowe rozwiązania pokazałyby, czy propozycja jest dobra, czy zła.

    Zwracam też uwagę, że nie trzeba też niczego szczególnego wymyślać, bo cały czas na rynku istnieją równolegle do pieniędzy inne formy rozliczeń. Np. kruszce, minerały, nieruchomości. Można też rozliczać się w żywności, surowcach itp.

    Tyle, że jest to skrajnie niewygodne ...
  • @Ultima Thule 09:56:52
    Witaj,

    Każdy naród tworzy swoje rozwiązania. Ja Ci podałem przykłady. Jak poszukasz w internecie możesz trafić na twórców. Dla mnie wykazujesz lenistwo i chcesz mieć wszytko podane na tacy.
    Jak założysz, że pieniądz jest informacją. To zaczniesz widzieć świat inaczej.
    Co do nie do końca jasnych odpowiedzi. Mogę Ci rozwinąć temat jak podasz o jakie odpowiedzi Ci chodzi.
  • @marco 09:02:05
    Przepraszam wcześniejsza odpowiedź była do Ultima Thule.
    Co do twoje wypowiedzi. Ogranicz dostęp do pieniędzy i do pracy. Zrobisz z ludzi hieny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031